Szukaj

pytania i odpowiedzi

Co to jest Smirkova? Skąd się wzięła ta nazwa?
Smirkova znaczy mniej więcej tyle, co "z Mirkowa". Poszukiwałam nazwy, w której nie będzie zawierało się tylko portretowanie. Moje najstarsze klientki pamiętają nazwę "Ewa portretuje" - może trochę z żalem odchodzę od niej, bo jest właśnie mało pojemna. Mam tysiące pomysłów na to, co w mojej galerii online mogłoby się znaleźć. I to nie zawsze są portrety. Niebawem dodam tu ceramikę i malarstwo.
Mieszkam w Mirkowie. Stąd (lokalizacyjnie) pochodzą wszystkie te pomysły. Smirkova to też dla mnie stan powstawania tych pomysłów (stan ducha - nie znajdzie się tego na google mapach). Jeśli ktoś chciałby dowiedzieć się więcej o powstawaniu i początkach idei Smirkova, zapraszam do poczytania o tym na moim blogu.

Oto fragment boho-ogrodu Smirkova lub z Mirkowa.


Ile kosztuje zamówienie portretu?
Ceny portretów uzależnione są od tego, ile pracy wkładam w ich stworzenie, od ilości portretowanych osób i od rodzaju oraz wielkości medium, na których są następnie nadrukowane. W galerii na www.smirkova.com możesz sprawdzić każdą cenę, zaznaczywszy parametry, które Cię interesują. Ceny najtańszych portretów - boho zaczynają się od 100 złotych.

Przykładowy portret boho z moją córellą powstał w 2013 roku i wciąż cieszy.


Skąd wziął się pomysł na portrety?
Istniał od zawsze. Wielu malarzy "dorabiało" sobie w ten sposób, bo klienci zawsze mieli ochotę zapłacić za nieśmiertelność. U mnie pomysł na portrety splótł się z kilkoma odkryciami i ma kilka powodów.
Pierwszym z nich było odkrycie Firmy Portretowej Witkacego.
Drugim możliwość wykonywania wysokiej jakości nadruków o soczystych kolorach na blejtramach.
Trzecim jest fakt, że sprawiało mi ogromną frajdę odkrywanie Photoshopa.
Po czwarte - czas "siedzenia w domu", czyli czas wczesnego dziecięctwa moich pociech sam mnie popchnął w tę stronę. Możliwości, jakie stwarza sztuka cyfrowa, chroni małe dzieci przed wypiciem terpentyny i lizaniem tubek farby.
Po piąte - lubię tworzyć portrety dla ludzi. Żal mi jedynie tego, że nigdy nie widzę reakcji obdarowanych. Lubię chyba po prostu takie tam różne ogólno-ludzkie historie. Nie zmienia to jednak faktu, że niebawem w mojej galerii online pojawiać się będą inne twory - malarstwo i ceramika w pierwszym rzędzie. Chwilę za nimi planuję wprowadzić również różniste plakaty, postery, printy i gotowe wydrukowane obrazy.



Jaka jest misja firmy Smirkova?
Kiedyś myślałam, że misją tworzenia portretu jest ocalenie od zapomnienia. W kilku słowach pewnie brzmiałoby to tak, jak wpis w pierwszej klasie podstawówki do pamiętnika psiapsiółki: "Ku pamięci. Niech ci diabeł łeb ukręci". Tworzenie misji firmy jednak zawsze wydawało mi się dużo bardziej kuriozalne, niż generowanie pamiętnikowych wpisów. Niektóre misje firmowe zdawały mi się wręcz absurdalne. Może zdają egzamin, w przypadku większych korporacji, nadając faktycznie jasny komunikat szerszej grupie ludzi, wytyczając jakiś kierunek, albo chociaż sprawiając, że chce się je wyśmiać. Ja jednak jestem (póki co) sama. Smirkova to ja. Potrzebuję misji? Jeśli tak, to zamierzam ją skraść mojej bogini - Kici Rożek, bohaterce Lego The Movie, która zwraca uwagę na jasność wszelakich biznesowych komunikatów: "Biznes biznes, biznes... cyferki. Mówię z sensem? Jeeej!"
Kto zamawia portrety?
Portrety zazwyczaj zamawiają kobiety. Trafiają one do różnych ludzi. Są zamawiane często jako prezent. Moje klientki (oraz sporadycznie klientów) łączy zawsze umiejętność celebrowania ważnych okazji. Myślę, że ludzie chcą pamiętać o ważnych świętach rodzinnych, upamiętniać różne okazje, albo też ucieszyć swych bliskich. Zamawiający portret zazwyczaj mają niemały polot, ich wizje mnie czasem zaskakują. Dbają o ludzi i przestrzeń wokół siebie, mają jasny plan, na której ścianie portret zawiśnie - to władczynie (oraz władcy) swego wnętrza. Królowe (i królowie) rodzinnego świętowania.

"Maja" i Maja - fot. Ula Sokół


A dla kogo portret nie jest dobrym prezentem?

Nie ma takich ludzi. Chyba że znacie kogoś, kto bardzo nie lubi tego jak wygląda i ma ogromny problem ze swoim wizerunkiem. Ale nawet wówczas można posłużyć się fotografiami, które kojarzą się tej osobie z dobrym czasem (dzieciństwo, święta, ślub).
Można również zamówić taki portret dla siebie ;-) Czemu nie?Nie namawiałabym do zamówienia portretu vintage osobie bez dystansu do siebie i poczucia humoru. To byłoby ryzykowne.

Kasia i "Stokrotki Kasi" 2015, fot. Zorzeta


Czy robisz coś jeszcze poza portretami?
Jestem matką, czyli szoferem, kucharką, przewodnikiem, praczką i ogarniaczką codzienności. Robię też inne rzeczy. Niebawem na www.smirkova.com zobaczycie więcej tradycyjnie pojmowanego malarstwa akrylowego i olejnego oraz ceramikę. Planuję również wprowadzić możliwość zakupienia printów swoich niektórych prac. Polecam do mnie zaglądać, to może być dobry trop na pochwycenie akcentu Smirkova i zamknięcie go w Twoim wnętrzu.

Ceramiczne misy, miski i miseczki pojawią się już wkrótce w mojej galerii na www.smirkova.com


Jak zamówić portret?
Zupełnie tak samo, jak w przypadku kupowania innych produktów w mojej galerii Smirkova - należy skorzystać ze strony www.smirkova.com i złożyć zamówienie. Zupełnie tak, jak w zwyczajnym sklepie internetowym.
Kiedy wybierzesz styl, który odpowiada twoim preferencjom, przy zamówieniu zaznacz rozmiar portretu (masz trzy opcje: mały, średni lub duży - ich wymiary z grubsza określone zostały w opisie portretu i zależą jeszcze od kadru i kompozycji).
Zaznacz także, ile osób będzie portretowanych.
Jeśli chcesz zamówić dwie lub więcej sztuk portretu, w zamówieniu określ wszystkie parametry pierwszego portretu j.w., a następnie dodaj do koszyka tyle kopii portretu, ile twoja dusza zapragnie.
Potrzebne do wykonania zlecenia zdjęcia należy wysłać na eva.smirkova@gmail.com. Jeśli nie jesteś pewna/pewien, czy masz wystarczająco dobre zdjęcia, możesz wcześniej napisać do mnie w tej sprawie przed dokonaniem płatności. Z chęcią udzielę Ci wszystkich potrzebnych informacji.
Co wchodzi w cenę portretu?
Portrety wyceniłam na podstawie uśrednionego czasu, potrzebnego do stworzenia pracy oraz kosztów wydruku.
Czy mogę zamówić portret cyfrowy bez wydruku?
Oczywiście możesz zamówić również portret cyfrowy (linki znajdują się tutaj: deco, vintage, wabi-sabi, doodle, boho. Ustalasz jednym kliknięciem liczbę portretowanych osób, a następnie przechodzisz do realizacji zamówienia). Nie musisz go od razu drukować. Nie musisz mnie o to prosić. To tylko opcja. Właściwie zakup/zamówienie portretu cyfrowego i samodzielne wydrukowanie go w dogodnym dla siebie momencie w drukarni zlokalizowanej blisko Twojego domu to rozwiązanie nie tylko bardziej ekologiczne, ale w przypadku klientów mieszkających poza granicami Polski - szczerze przeze mnie polecane.

Kiedy dysponujesz plikiem z portretem dużej rozdzielczości - możesz samodzielnie nadrukować go na wielu mediach: papierach, blejtramach, kubkach, koszulkach, zegarach. Ogranicza Cię tylko wyobraźnia. I możesz to wszystko zrobić w dogodnym dla siebie momencie.


Jaki jest czas oczekiwania na portret, jeśli złożę zamówienie i wyślę zdjęcia?
Na ogół wysyłam projekt portretu w drugim, najpóźniej trzecim dniu roboczym od chwili otrzymania zdjęć i info o zaksięgowaniu płatności. W przypadku portretu cyfrowego, wysyłam go w pełnych wymiarach zaraz po akceptacji projektu. Jeśli zamawiasz portret z wydrukiem, dolicz 2-3 dni robocze, więc cały proces powstawania portretu to zazwyczaj ok. 4-5 dni roboczych, jeśli nie ma wielu poprawek, które znacznie wydłużają proces powstawania obrazu.
Jaki jest proces powstawania portretu?
Zabieram się do pracy, kiedy mam kilka zdjęć w satysfakcjonującej rozdzielczości oraz pieniążki na koncie. Proces różni się nieco w zależności od tego, który rodzaj portretu wybierzesz. Jeśli będzie to deco, wabi sabi lub doodle - siadam najpierw do kartki z ołówkiem i wykonuję szkice, które potem skanuję. Skanuję też różne plamy dekalkomanii (deco), rysunki gryzmołków (doodle), czy malarskie faktury (wabi-sabi).W rysunku lubię bawić się konturem i prowadzić go tak, by oddał wyraz twarzy i charakter postaci. Największą zabawę mam ze zmierzwionymi włosami.

Szkic do portretu, którego nigdy nie skończyłam z rozczochranym dziecięciem.


Jeśli wybierzesz vintage - najpierw wyszukuję najlepsze zdjęcia z początku wieku. Najlepsze - to takie, na których układ twarzy odpowiada w pełni kątowi ustawienia twarzy na zdjęciach osoby, która ma zostać sportretowana. Następnie wklejam twarze ze zdjęć nadesłanych na maila w oryginalne stuletnie zdjęcia, starając się, by granicę między tymi nowymi i starymi kompletnie zatrzeć. Jeśli efekt jest satysfakcjonujący dla mnie i klientki/klienta, oblewam tę pracę sosem kolorowego lukru. Uwielbiam ten moment. Kocham zabawę z kolorem i jestem uzależniona od pewnych zestawień kolorystycznych.
Kiedy projekt uzyska Twoją akceptację, wysyłam go do Ciebie (cyfrowe) lub go do druku. Proces realizacji od tego momentu to 2-3 dni robocze do momentu, kiedy pan kurier zapuka do Twych drzwi.
Gdzie drukuję obrazy?
Od lat już korzystam z usług Bobrazu. Uważam, że to profesjonaliści. Podczas naszej wieloletniej współpracy nie zrobili mi nigdy żadnego klopsa. Czasem drukuję też we Wrocławiu. Korzystam wówczas z usług Leviko. Te dwie firmy polecam ze spokojnym sumieniem (nie płacą mi za te słowa, właściwie nie wiedzą o tym wpisie).
Wchodzę na smirkova.com, a tam ciemność widzę. Co klikać, żeby zamówić?
Po pierwsze - należy podjąć decyzję, który styl portretu wybrać. Jeśli podobają Ci się wszystkie (innej opcji przecież nie ma ;-)) i nie wiesz, na co się zdecydować, napisz do mnie, pokaż zdjęcia - chętnie coś doradzę.
Załóżmy jednak, że masz piękną starą ramę o wymiarach 100x70 cm i chcesz ją wykorzystać, zamawiając portret dla swoich rodziców, którzy akurat mają rocznicę ślubu. Zdecydowałaś/łeś już, że chcesz zamówić portret deco. Decydujesz się na blejtram, bo przecież rama nie ma szyby i potrzebujesz gotowego obrazu na płótnie, który chcesz w nią wkomponować.

1-Przechwytywanie w trybie pełnoekranowym 15.11.2019 113838.jpg


Teraz należy zaznaczyć odpowiednie opcje zamówienia nad opisem portretu. Twoich rodziców jest dwoje, a wymiary portretu muszą być ściśle określone. Format 100x70 odpowiada w moim menu rozmiarowi średniemu.
Załóżmy jednak, że Twoi rodzice mają dystans do siebie i uśmiechnęliby się na widok 'vintydżowego' portretu (te portrety wymagają poczucia humoru zamawiającego i obdarowanego), a Ty nie masz starej drewnianej ramy, tylko chcesz zamówić portret, który będzie wisiał pod szkłem, ale nie lubisz, kiedy papier fotograficzny błyszczy w świetle.

1-Przechwytywanie w trybie pełnoekranowym 15.11.2019 115040.jpg


Odnajdujesz wówczas na www.smirkova.com portret vintage na papierze fotograficznym, klikasz dwie osoby, papier satynowy, ale w związku z tym, że portret ma zajmować pół ściany, decydujesz, że będzie duży.
Nie zmieniasz ilości obrazów w galerii na stronie, bo zamawiasz jeden portret. Nawet, gdybyś chciała lub chciał mieć kolejny, możesz zamówić po prostu kopię na dowolnym nośniku - może to być blejtram, papier fotograficzny, albo nawet poduszka.

1-Przechwytywanie w trybie pełnoekranowym 21.11.2019 114824-001.jpg



Co to jest blejtram?
Blejtram to jeden z moich ulubionych nośników wydrukowanej pracy. To gotowy do powieszenia obraz, który nie wymaga już żadnej ramy, choć może ją mieć. Jeśli nie ma wielkich rozmiarów, można go powiesić na jednym gwoździku. Wyobraź sobie ramkę z listew sosnowych w kształcie prostokąta. Takie listwy nazywamy krosnem malarskim. Na to naciąga się płótno najlepiej lniane, gdy chce się malować. Na takie krosno w drukarni zostaje naciągnięty wydruk na płótnie bawełnianym. Jego kolory są niezwykle żywe. Taki blejtram może wisieć na Twojej ścianie latami, wystarczy go przecierać od czasu do czasu wilgotną ściereczką.
Portret na blejtramie można zamówić w każdym stylu (deco, vintage, boho, doodle, wabi-sabi), w różnych rozmiarach (podałam orientacyjne wymiary w opisie). Jeden portret można zamówić w kilku egzemplarzach. Płaci się wówczas za pierwszy portret i za kopię/kopie.
Nie chcę blejtramu. Chcę papier, który zabiorę w tubie do samolotu. Podołasz?
Tak, w mojej ofercie znajdziesz portret w każdym stylu z możliwością wydrukowania ich na papierze fotograficznym. Jeśli lubisz zdjęcia z połyskiem, zaznacz "błysk" w zamówieniu. Jeśli nie przepadasz za palcami odbitymi na błyszczącym papierze, zaznacz opcję "satyna". Zamawiając portret pamiętaj o wymiarach walizki - krótszy bok zamawianego portretu musi spokojnie "wejść na wysokość" twojej walizki (tuba zazwyczaj jest dłuższa o ok. 10 cm od krótszego boku). Tutaj podaję linki do portretów na papierze fotograficznym w każdym stylu: deco, vintage, boho, doodle, wabi-sabi. Po wejściu w jeden z tych linków należy zaznaczyć ilość portretowanych osób i orientacyjne wymiary gotowego wydruku.
Czy robisz portrety ręcznie?
W pierwszym momencie pomyślałam, że tak. W drugim - że nie wiem, o co Ci chodzi ;-)
Ważnym jest zdefiniowanie słowa "ręcznie". Używam w pracy tabletu Wacoma, który składa się z piórka/pena i czarnego prostokąta/obszaru pracy, który realiach technologicznych tradycyj byłby płótnem albo papierem. Prawie zawsze robię ręcznie rysunki ołówkiem (potem skanuję). Realnie brudzę się i bawię farbą akwarelową, gdy robię plamy dekalkomanii, wykorzystywane później przy portretach deco. Przede wszystkim używam jednak tabletu i Photoshopa - w taki sposób, w jaki używa się tradycyjnych narzędzi - ołówków, pędzli papieru, płótna, gumki. Tyle tylko, że to wszystko powstaje cyfrowo - na moim monitorze. Więc jeśli myślisz, że jedzie do Ciebie obraz, na którym coś popaćkałam, to nie - przyjedzie do Ciebie np. blejtram, którego najprawdopodobniej nawet nie widziałam, bo zapakowano go w drukarni i dostarczono bezpośrednio do Ciebie. Pracowałam nad projektem, który leży na moim dysku. Możesz poprosić mnie, bym Ci go wysłała w pełnej rozdzielczości, ale fizycznie kurier dostarczy Ci wydruk, który nie uświadczył dotknięcia moim prywatnym puchatym pędzlem. Chyba że zażyczysz sobie, by blejtram pokryć specjalnym werniksem dla zachowania świeżości barw i np. połysku.
Wracając do pytania - tak - dla mnie fakt użycia ręki (jakkolwiek) oznacza, że coś zostało zrobione ręcznie. Portret cyfrowy też powstaje ręcznie. Tak samo, jak blejtram, który został obity przy użyciu (cudzych) rąk.
Czy mogę zamówić u ciebie portret ręcznie malowany?
Nie wykonuję malarskich portretów na zamówienie. Przez ostatnie kilka lat dowiedziałam się paru rzeczy o korekcie i gustach. Nie wyobrażam sobie wprowadzić każdej wymyślonej przez klientkę/klienta poprawki w przypadku malarstwa. W przypadku portretów cyfrowych prawie zawsze jest to możliwe (nawet po to tylko, by powrócić do wersji pierwotnej, jak już kilkukrotnie bywało).

Oto olej na płótnie z 2010 roku, na którym sportretowałam swego małżona z córellą. Takich prac nie wykonuję na zamówienie :-)


W przyszłości również nie planuję malować na zamówienie. Malarstwo rezerwuję na swoje własne prywatne poszukiwania i zmagania. Zapraszam do przejrzenia moich malarskich prac w galerii Smirkova. Być może wpadnie Ci coś w oko.

Wnętrze mojej pracowni podczas pracy nad serią szczurzych opowieści. Rok 2019.


Co to jest korekta?
To jest miejsce na Twój udział. To taki moment, w którym już zobaczyłaś/eś projekt pracy w załączniku maila na swojej skrzynce. Wiadomo, że uwielbiam dostawać maile o treści: "jest super! Drukujemy!" Każdy by lubił. Zdarza się jednak, że coś nie do końca pójdzie zgodnie z Twoimi oczekiwaniami - wiadomo - jesteśmy ludźmi i możemy tylko się domyślać, na czym polega subiektywna percepcja drugiej osoby. Z pomocą przychodzą nam słowa. I to jest właśnie ten moment, w którym możesz mi spokojnie napisać, że nos jest za duży, a wyraz twarzy nietęgi. Kolor oczu nie taki, a oranż zbyt napastliwy. Weź głęboki wdech, spisz wszystkie uwagi, jakie masz i wyślij do mnie w jednym spójnym mailu. Jeśli wolisz rozmowę, być może kontakt telefoniczny będzie dla Ciebie lepszą opcją. Postaram się zastosować do wszystkich wskazówek i uwag bezpłatnie. U mnie zawsze pierwsza korekta jest bezpłatna. Czasem jednak zastosowanie się do wszystkich wskazówek nie wystarcza, albo pojawiają się nowe uwagi. Istnieje wówczas możliwość 'dokupienia" kolejnej korekty. Poprawiać portret można więc w nieskończoność ;-) choć lepiej nie :P Lepiej zostawić sobie trochę energii na zamówienie kolejnego :P


Mail, zdjęcia, zamówienie, korekty - to brzmi skomplikowanie. Ile determinacji potrzeba człowiekowi, żeby zamówić portret?
Wydaje mi się, że nie chodzi o determinację, tylko o wizję. Jeśli masz jasne wyobrażenie portretu Smirkova na Twojej własnej ścianie - cóż Cię od tego odwiedzie? Jeśli lubisz moje prace, albo znasz kogoś, kto - wiesz, że by się z takiego prezentu ucieszył - cóż... na co czekasz?
Zamówienie, płatność - to zwykła formalność typowa dla każdego sklepu internetowego. Wysłanie maila z kilkoma zdjęciami - to proste. Korekta natomiast - to nie Twój problem, tylko mój - bo to ja powinnam się do niej dostosować. Ty tylko powiedz, co można zrobić inaczej lub lepiej dla Ciebie.
Jeśli lubisz moje portrety, kolorystyka Cię przekonuje i wyobrażasz sobie, że moja praca znajduje swoje miejsce w Twoim salonie/życiu - to jesteśmy w domu - do urzeczywistnienia tego zamysłu brakuje tak naprawdę niewiele. Kilku kliknięć i uśmiechu ;-)
A co, jeśli portret mi się nie spodoba?
Serio? Sama/sam oceń realne szanse na niezadowolenie. Jeśli rozważasz w ogóle zamówienie u mnie portretu, to znaczy, że te prace do Ciebie przemawiają, albo lubisz ich klimat, pasują Ci ich zestawienia kolorystyczne. To w zupełności wystarczy, by mieć pewność, że mojemu portretowi będzie u Ciebie bardzo dobrze. Odnajdzie się i wpisze w Twoje miejsce. I zawsze masz jeszcze korektę! I ewentualnie możesz szarpnąć się na kolejną ;-)

Zdarza się, że uradowani klienci zrobią mi niespodziankę :)


Nie zdarzyło mi się jeszcze, by ktoś był zupełnie niezadowolony z efektów mojej pracy. Gdyby tak się stało, zwróciłabym mu pieniądze i życzyła miłego dnia.
Oczywiście zachęcam do przejrzenia zakładki z rekomendacjami ;-)
Co z reklamacjami? Co, jeśli obraz przyjedzie do mnie roztrzaskany?
Obowiązują takie same zasady, jak zawsze - otwiera się paczkę przy kurierze i spisuje się protokół. Wysyłam nieodpłatnie kopię obrazu po przesłaniu zdjęć paczki i obrazu. Nie mam w tym doświadczenia, bo takie zdarzenie nie miało nigdy miejsca. Ograniczam do minimum korzystanie z usług Poczty Polskiej, korzystam z usług kurierów wszystkie obrazy są doskonale i bezpiecznie zapakowane przez drukarnię. Wszystkie moje dotychczasowe zlecenia, zostały zrealizowane jako obrazy (blejtramy lub na papierze foto), które trafiły do moich klientek i klientów w jednym nienaruszonym kawałku.
Skąd pomysł na portret vintage?
Zaczęło się zupełnie niespodziewanie, ale nie sądziłam, że tak mi się spodoba montowanie podstarzałych kolaży. Portrety myszką trącane są faktycznie kolażami - to zazwyczaj skany fotografii, które mają około stu lat, które wygrzebuję na targach. Najbardziej lubię dokonywać takich zakupów na targu przy Koronie we Wrocławiu. Mam tam swoje ulubione stanowisko, którego właściciel pozwala mi spędzić nad swoimi kartonami z artefaktami z przeszłości tyle czasu, ile potrzebuję. Przekładam stare listy, ramki przeżarte kornikami i znajduję kartoniki, czyli takie bardzo stare zdjęcia podklejone na grubszej tekturze. Są piękne i zazwyczaj nie ingeruję w ich kształt i wygląd tak bardzo. Przenoszę współczesne twarze w te wizerunki - tak powstają fejkowe wspominki #fakememories. Potem przychodzi czas na oblanie takiego wizerunku gęstym sosem kolorów. Uwielbiam ten etap. Zawsze lubiłam kolorowanki. Jeśli chcesz przeczytać więcej o portretach vintage, zajrzyj do tego wpisu na moim blogu. Jeśli humor dopisuje Ci na tyle, że chcesz zamówić własny portret vintage (lub kogoś bliskiego) , dokonaj zamówienia przez moją e-galerię ;-)

Portret vintage pana małżonka z różowym wąsem.


Opowiedz o portretach deco.
To najstarsze portrety na zamówienie w mojej ofercie. Bazują na kolorze. To połączenie eksplozji barw przypadkowych plam dekalkomanii i wyraźnego konturu. Zawsze miałam problem z tym, jak je nazwać. Deco, to wciąż nazwa robocza, od zawsze tymczasowa, bo portrety te wielu ludziom kojarzą się trochę z secesją. Kilka niezależnych klientek wspomniało mi, że one są trochę "wyspiańskie". Coś w tym jest ;-) To połączenie malarstwa i rysunku w sposób, który dopuszcza kolorystyczne szaleństwo. Jeśli masz odwagę i brakuje w Twojej przestrzeni koloru, zamów portret deco.

Maria w dwóch wariantach, wersja deco.

A jeśli nie chcę szaleństwa kolorów, a ten kontur mi się podoba?
To polecam wabi-sabi. Kontur rysunkowy pozostaje, kolory są stonowane i spokojne. O ile deco bazuje na szaleństwie ostrych kolorystycznych zestawień, o tyle wabi-sabi jest portretem nastawionym na delikatność faktur i kolory ziemi. Portret wabi-sabi jest niedoskonały w tym znaczeniu, że jest poniekąd pozostawiony w szkicowej formie, nie jest dopieszczony, eksponuję w nim brudki i faktury. To portret zdecydowanie dla tych którzy umiłowali sobie brak perfekcji. Jeśli czujesz, że to ty, zapraszam do złożenia zamówienia ;-)

Psica i Jaś w wersji wabi-sabi.


Podobny, wyrazisty kontur znajdziesz również w portretach doodle, które są umiłowaniem konturu. Lecz tu nie ma w ogóle koloru... póki co ;-)

Monochromatyczna zabawa konturem w pełnej krasie - portrety doodle.


Co muszę zrobić, żeby zamówić portret?
Dokonać zamówienia przez www.smirkova.com, opłacić je i wysłać zdjęcia portretowe do mnie na maila: eva.smirkova@gmail.com. I to już wszystko. Zapraszam.

Koszyk

Twój koszyk jest pusty.

zamów portret teraz